Kościelne składki pod lupą. Proboszczowie zdradzają szczegóły

Dodano:
Ksiądz zbiera na tacę podczas mszy Źródło: Newspix.pl / Stanisław Krzywy
W Kościele Katolickim właśnie trwa Wielki Post. Dla wielu wiernych ten okres związany jest nie tylko z duchową refleksją, ale i materialnym wsparciem wspólnoty. Biskupi co roku bowiem przypominają o tak zwanej daninie diecezjalnej, będącą jedną z form pomocy Kościołowi.

Wiernych archidiecezji poznańskiej do jej składania – przez blisko dwie dekady – zachęcał metropolita arcybiskup Stanisław Gądecki. Po zmianie na stanowisku tradycję tę kontynuuje jego następca: arcybiskup Zbigniew Zieliński.

W parafiach odczytywany jest jego list. Przypomina w nim, że „każdy wierny – w miarę swoich możliwości – zobowiązany jest do troski o potrzeby wspólnoty Kościoła. Jedną z form tej troski jest danina diecezjalna, składana w okresie Wielkiego Postu na potrzeby naszej archidiecezji„. Pieniądze ze wspomnianej daniny przeznaczane są między innymi na działalność Caritas Archidiecezji Poznańskiej, funkcjonowanie Arcybiskupiego Seminarium Duchownego oraz utrzymanie instytucji centralnych archidiecezji – w tym kurii metropolitalnej, archiwum i muzeum archidiecezjalnego.

Ile wynosi danina i jak jest liczona?

Arcybiskup nie wskazuje jednoznacznie, o jakiej kwocie mowa, jednakże reguły są jasne – jak podaje Gazeta Wyborcza”,proboszczowie płacą stawki od liczby zameldowanych osób na terytorium obejmującym konkretną parafię„.

Jeden z proboszczów w rozmowie z dziennikarzami wskazuje, że nie bierze się pod uwagę tego, ilu ludzi faktycznie uczestniczy w życiu Kościoła. – Podczas liczenia wiernych w październiku 2025 roku nasz wskaźnik wyniósł tylko 14 procent. Taka jest skala katolicyzmu w średniej wielkości poznańskiej parafii. Ale płacimy za wszystkich – mówi duchowny.

Według rozmówców dziennikarzy stawka wynosi obecnie około 2,20 zł od osoby. W praktyce jednak wielu wiernych przekazuje większe kwoty. – Powiem brutalnie, chodzi o to, żeby ci, którzy już dają, przekazali więcej za tych, co do kościoła nie chodzą – stwierdził proboszcz jednej z małych wiosek pod Poznaniem.

W wielu parafiach pojawiają się specjalne koperty na wielkopostną daninę. Często wierni wkładają do nich przynajmniej 10 zł.

Ponad 3 miliony złotych rocznie

Stawka wydaje się co prawda niewielka, ale w skali całej archidiecezji zbiera się z tego poważna suma. Szacunkowo na jej terenie mieszka około 1,5 mln wiernych, co daje około 3,3 mln zł rocznie.

Jak ustalili dziennikarze Gazety Wyborczej, na wspomniane 2,20 zł składa się:

  • około 50 groszy od osoby na Caritas Archidiecezji Poznańskiej (sumarycznie około 750 tys. zł)
  • około 50 groszy od osoby na Arcybiskupie Seminarium Duchowne (co daje łącznie około 750 tys. zł)
  • około 1,20 zł od osoby na centralne instytucje archidiecezji (szacunkowo blisko 1,8 mln zł)

– Z tego wyraźnie widać, że na instytucje kurialne idzie 2,5 razy więcej niż na Caritas. Jakbym to powiedział na ambonie, to już bym został z niczym. Ludzie, jak słyszą, że coś „pójdzie na kurię”, od razu mają węża w kieszeni. Jakoś im się nie dziwię – ironizuje duchowny spod Poznania. Dodaje też, że w ostatnich latach stawki stopniowo rosną, wskazując, że pięć lat temu było to 1,70 zł od osoby. Dziś – 2,20 zł.

Parafia ujawniła konkretne kwoty

Niektórzy księża starają się mówić o finansach bardziej otwarcie. Jednym z nich jest ks. Radek Rakowski z parafii na poznańskim osiedlu Łacina. Wspomniana parafia obejmuje ponad 9,5 tys. wiernych, co – jak mówi – oznacza daninę w wysokości blisko 21 tys. zł rocznie. Podkreśla, że choć stara się wyjaśniać wiernym kwestie finansowe kościoła wprost, „nie jest łatwo, bo reakcje są różne”.

Zaznacza też, że utrzymanie parafii to nie tylko działalność duszpasterska, ale też opłaty za wodę, prąd czy ogrzewanie.

To nie jedyne obowiązkowe składki

Wielkopostna danina to tylko jedna z wielu opłat przekazywanych przez parafie do archidiecezji.

– Na utrzymanie urzędów centralnych w archidiecezji poznańskiej przekazuję rocznie około 70 tys. złotych, a wiernych jest coraz mniej. Kuria ogłasza też dodatkowe składki do puszek, jest ich cała masa – mówi proboszcz pięciotysięcznej parafii pod Poznaniem.

Jedną z takich składek jest zbiórka na Braterską Opiekę Kapłańską, czyli fundusz przeznaczony na wsparcie emerytowanych i chorych księży. W tym roku wynosi ona około 0,80 zł od osoby, co w skali całej archidiecezji daje ponad 1,2 miliona złotych.

Do tego dochodzą także inne zbiórki i przekazywane do kurii ofiary, między innymi specjalne tace przekazywane do kurii, składka na potrzeby Watykanu, tak zwane Świętopietrze, zbiórki na Katolicki Uniwersytet Lubelski, Wydział Teologiczny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i szkoły katolickie, składki na seminarium duchowne czy zbiórki na Radio Emaus. – A tego wszystkiego jest o wiele więcej. Ja już się w tym gubię – przyznaje jeden z proboszczów.

Duchowny spróbował policzyć wszystkie obowiązkowe opłaty, jakie jego parafia przekazuje do archidiecezji. Wyszło około 16,20 zł na jednego parafianina. Jak podkreśla ksiądz, przy setkach tysięcy wiernych oznacza to już naprawdę znaczące sumy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...